Czym jest social search?
Social search to nic innego jak przeniesienie procesu wyszukiwania informacji do mediów społecznościowych. To zmiana, która na pierwszy rzut oka wydaje się subtelna, ale w praktyce ma ogromne konsekwencje dla strategii marketingowej
Coraz częściej konsument przestaje szukać uporządkowanych artykułów, zoptymalizowanych stron i „oficjalnych” treści, a potrzebuje szczerych recenzji innych ludzi, testów na żywo i autentycznych doświadczeń.
Specjaliści od marketingu zauważyli ten trend już jakiś czas temu i dzięki temu możemy pokazać go w liczbach. Dane bardzo wyraźnie pokazują skalę tego zjawiska.
Z badania „Social Search” realizowanego przez Tears of Joy wraz z IQS wynika, że ponad połowa internautów (58%) korzysta z YouTube jak z wyszukiwarki, a 42% robi to samo na Facebooku.
To oznacza, że media społecznościowe przestały być tylko miejscem dystrybucji treści. Stały się pełnoprawnym miejscem ich wyszukiwania.

Pokolenia szukają inaczej
Starsze grupy nadal częściej wybierają tekst i klasyczne wyszukiwarki. Dla nich Google pozostaje naturalnym punktem startowym. Ale młodsze pokolenia funkcjonują już inaczej.
Co trzeci użytkownik w wieku 18–24 lata korzysta z TikToka jak z wyszukiwarki. To szczególnie istotne, bo mówimy o grupie, która w najbliższych latach będzie miała coraz większą siłę zakupową.
Jednocześnie zmienia się preferowana forma odpowiedzi. Dla 43% badanych nadal najbardziej komfortowy jest tekst. Ale już 34% wskazuje wideo jako pierwszą formę odpowiedzi na wyszukiwane frazy.
Tekst wymaga czasu i zaangażowania, a młodsze pokolenia oczekują więcej obrazu i emocji, demonstracji działania, kontekstu. W przypadku wielu decyzji zakupowych forma wideo wygrywa.

Dlaczego AI jeszcze nie wygrywa tego wyścigu?
W kontekście wyszukiwania i pozycjonowania często pojawia się pytanie o rolę sztucznej inteligencji. Czy chatboty i modele językowe zastąpią klasyczne wyszukiwanie? Dane pokazują, że na razie nie, przynajmniej w przypadku decyzji zakupowych.
Co prawda co czwarty użytkownik deklaruje korzystanie z narzędzi opartych o LLM, ale tylko 13% uznaje ich odpowiedzi za naprawdę przydatne.
Dlaczego tak się dzieje? Bo AI dostarcza informacji, ale nie doświadczenia. Może zbierać ogólne opinie użytkowników, ale: nie pokazuje produktu w użyciu, nie daje kontekstu. A to właśnie te elementy są teraz ważne w procesie zakupowym.
Dlaczego kontekst i demonstracja są takie ważne? Wyobraź sobie taką sytuację: szukasz kremu nawilżającego do twarzy na dzień. Przegląd od AI w Google podpowiada Ci, jakie kremy są dobrze oceniane i na jakie składniki warto zwrócić uwagę – super. Ale kiedy wejdziesz na TikToka lub YouTube’a, możesz znaleźć osobę, która ma bardzo podobne potrzeby do Twoich. Ten sam typ skóry, podobne problemy, podobne oczekiwania. Np. kogoś, kto – tak jak Ty – nie lubi ciężkich kremów, nie lubi, kiedy krem zostawia lepką warstwę, zwraca uwagę na higienę i nie przepada za kosmetykami w słoikach. I tak właśnie dostajesz kontekst i autentyczną opinię, której zaufasz. AI odpowiada na pytanie.
Social media pokazują, jak ta odpowiedź wygląda w życiu.
Jak tworzyć treści pod social SEO
Skoro użytkownicy szukają odpowiedzi właśnie w takich treściach, pojawia się pytanie: jak tworzyć treści, które będą znajdowane w mediach społecznościowych? Social search nie działa tak samo jak klasyczne SEO.
Użytkownicy nie wpisują ogólnych fraz. Szukają bardzo konkretnych odpowiedzi:
„czy warto…”, „opinie o…”, „test…”, „ranking…”. Treść musi odpowiadać dokładnie na to pytanie. Po drugie: forma. Tutoriale, pokazanie produktu w działaniu, testy w różnych warunkach, na różnych osobach. To treści bez „terminu przydatności”. W przeciwieństwie do przemijających trendów, ich cykl życia jest dłuższy.
I w końcu: język. Naturalny, taki, jak ludzie mówią na co dzień. Nie musi być zoptymalizowany, idealny, tylko zrozumiały i autentyczny.

UGC – czyli kto naprawdę wygrywa w social search
W tym kontekście ogromnego znaczenia nabierają treści tworzone przez użytkowników. UGC (user-generated content) działa, bo jest wiarygodny i właśnie tego szukają teraz użytkownicy. Nie musi być idealny, nie wygląda jak reklama, tylko w naturalnych warunkach pokazuje działanie produktu.
Dlatego warto postawić na współprace z twórcami, mikroinfluencerami czy nawet klientami. Wysłać paczkę, poprosić o szczerą opinię, recenzję, test na żywo. Dać od siebie coś, co zaprocentuje ruchem w social mediach. W tym przypadku nie liczą się wielkość konta i popularność, a zaangażowanie obserwujących i zaufanie do opinii twórcy. Takie treści nie są trendem, który jest popularny przez tydzień, a następnie ginie w algorytmie. Jeśli odpowiadają na autentyczne pytania klientów, będą wyświetlały się regularnie osobom szukającym odpowiedzi.
Podsumowując: Marka może mówić o sobie wszystko. Ale to, co mówi o niej ktoś inny, ma znacznie większą wagę.
Co trend social search oznacza dla marek?
Największy błąd, jaki można dziś popełnić, to traktowanie social mediów wyłącznie jako kanału publikacji. Dziś to pełnoprawna wyszukiwarka, szczególnie, jeśli celujemy w młodszą grupę docelową, która z czasem stanie się coraz większą częścią rynku.
Jeśli Twoja marka nie jest obecna w tym ekosystemie – nie istnieje w momencie, w którym klient podejmuje decyzję. A jeśli jest obecna, ale nie odpowiada na realne pytania użytkowników – przegrywa z tymi, którzy to robią lepiej. To oznacza konieczność zmiany podejścia.
Z publikowania → na odpowiadanie.
Z estetyki → na użyteczność.
Z komunikatów → na doświadczenia.
Podsumowanie: widoczność to dziś coś więcej niż SEO
Wyszukiwanie w mediach społecznościowych w żadnym wypadku nie zastępuje całkowicie Google, ale chcąc dostosować się do zmieniających się zachowań konsumentów, trzeba zmodyfikować nieco działania marketingowe. Skupienie na autentyczności w marketingu to trend, który obserwujemy od kilku lat – i tutaj widzimy kolejny jego „objaw”.
Trend social search już niedługo przestanie być trendem, a zacznie być zjawiskiem, które na stałe zagości w procesie zakupowym. Wygrywać będą marki, które pojawią się tam, gdzie klient zadaje pytanie i może znaleźć odpowiedź.
To zmiana z „szukam informacji” na „szukam doświadczenia” i z „ufam marce” na „ufam komuś podobnemu do mnie”. Jeśli nie chcesz, żeby Twoja marka zginęła wśród treści konkurencji, uwzględnij wyszukiwanie w mediach społecznościowych w działaniach contentowych i pamiętaj – autentyczność wygrywa!
Źródło danych
Badanie „Social Search” zostało przeprowadzone na zlecenie Tears of Joy na platformie Omnisurv powered by IQS w grudniu 2024 roku na próbie 1000 aktywnych polskich internautów w wieku 18–55 lat (publikacja: czerwiec 2025).





