Powód pierwszy: prosta refleksja
I proste pytanie: czy te wszystkie gradienty, przezroczystości, bliki, efekty 3D itd. mają istotne znaczenie dla marki czy też nie? A więc, czy komunikują coś ważnego czy też marka może spokojnie się bez nich obejść? Jeśli brand managerowie odpowiedzą „nie” na tak zadane pytania, uproszczenie logo staje się coraz bardziej zasadne.
Powód drugi: prostota wyróżnia
Percepcja użytkowników ma coraz większe znaczenie, bo współczesny konsument, przebijając się przez coraz większy hałas komunikacyjny, zaledwie „skanuje” podsuwane mu treści. Dlatego bardziej złożone znaki firmowe – jako te wymagające większej uwagi – są podświadomie ignorowane. Wniosek? Proste logo ma obecnie większe szanse przebić się do świadomości użytkowników marki, a w konsekwencji wyróżnić się na tle konkurencji.


Powód trzeci: pragnienie prostoty
Odwieczne pragnienie prostoty jest widoczne szczególnie teraz, kiedy konsumenci żyją w świecie lawinowo rozwijających się technologii. Dlatego na upraszczaniu codziennych spraw wiele marek buduje (z sukcesami) swoją tożsamość. Konsumenci w PROSTY sposób zamawiają jedzenie, umawiają się na wizytę do lekarza, zamawiają taksówkę i wybierają taryfy telefoniczne. Prostota jest dla nich bardziej autentyczna i zdecydowanie bardziej przyjazna.
Powód czwarty: prostota lepsza w internecie
Jeśli marka chce się wyróżniać z tłumu, musi poddać się tendencjom obowiązującym w projektowaniu responsywnych serwisów internetowych, platform sprzedażowych, smartfonowych aplikacji, mediów społecznościowych itd. A tutaj wszystko zmierza w stronę graficznej prostoty, minimalistycznej typografii, białym przestrzeniom i dużym fotografiom. Tę prostotę wymuszają przede wszystkim mniejsze (niż np. laptopowe) ekrany telefonów, gdzie niezmiennie rządzi zasada – im prościej, tym widoczniej.
I jeszcze garść przykładów rebrandingu marek z różnych branż.














